tatry

Tatry jesienią nabierają innych barw. Trawy na zboczach stają się rude i złote, poranne mgły wypełniają doliny, a chłodne powietrze często pozwala wyraźniej zobaczyć odległe szczyty. Po wakacyjnym szczycie sezonu łatwiej też znaleźć spokojniejsze miejsca i cieszyć się wędrówką bez ciągłego mijania innych turystów. Nie każdy szlak jednak pustoszeje. Słoneczne weekendy nadal przyciągają wielu odwiedzających, dlatego warto wybrać mniej uczęszczaną trasę i rozpocząć marsz wcześnie, już po świcie. Jakie trasy najlepiej wybrać?

Spokojniejsze trasy przez lasy i doliny

Jesień sprzyja wędrówkom po niższych partiach gór. Leśne ścieżki i doliny pozwalają nacieszyć się krajobrazem bez konieczności podejmowania długich, wymagających podejść. Ich urok tkwi w szczegółach: liściach pod stopami, szumie potoku i świetle przenikającym między drzewami. Dobrym wyborem są trasy prowadzące na otwarte polany. Po marszu przez las widok skalnych ścian i rozległych zboczy robi szczególne wrażenie. Można zatrzymać się na odpoczynek, wypić coś ciepłego i przez chwilę obserwować góry. Szczególnie polecana bywa Dolina Chochołowska, do której warto zabrać dzieci!

Widoki, dla których warto zwolnić

Najpiękniejsze jesienne panoramy nie zawsze wymagają zdobycia wysokiego szczytu. Niżej położone punkty widokowe również pozwalają zobaczyć kolejne pasma gór i doliny, a przy tym zostawiają więcej czasu na spokojny powrót. Dużo zależy od światła. Rano zbocza powoli wyłaniają się z cienia, po południu nabierają cieplejszych odcieni. Ten sam krajobraz potrafi zmienić się w ciągu kilkunastu minut, gdy chmury odsłonią słońce. Warto zaplanować mniej kilometrów i dłuższe przystanki. Przykładem łatwych tras, na które można wybrać się również z pociechami, jest np. Nosal, Przysłop Miętusi czy Sarnia Skała.

Jak uniknąć tłumów?

Największą szansę na ciszę daje wycieczka w środku tygodnia, poza długimi weekendami. Pomaga również wybór szlaku, którego celem nie jest najbardziej rozpoznawalna atrakcja. Mniej popularna dolina może okazać się równie satysfakcjonująca jak miejsce znane z fotografii zamieszczanych w Internecie. Spokojniejsza wędrówka wymaga też elastyczności. Jeśli na wybranej trasie jest więcej osób, niż oczekiwaliśmy, czasem wystarczy zatrzymać się na mniej obleganej polanie zamiast podążać dalej z głównym nurtem turystów. Śniadanie zjedzone na trawie może być tak samo fascynujące jak zdobywanie szczytów! Liczy się wspólnie spędzony czas i piękne widoki.

A co poza Tatrami?

Wybierając się na południe Polski warto zahaczyć również o inne atrakcje. Połączenie wyjazdu w góry z weekendem w miejscu o innej intensywności przeżyć może być bardzo ciekawym pomysłem! Pierwszym wartym odwiedzenia miejscem jest Kraków – do przyjazdu do stolicy Małopolski chyba nie trzeba nikogo zachęcać! Wawel, Rynek czy Kazimierz to tylko nieliczne z wielu atrakcji. Niestety ceny noclegów potrafią zwalić z nóg, więc czasem warto ograniczyć zwiedzanie Krakowa do jednego dnia, a nocleg wybrać w innym miejscu.

Drugim ciekawym miejscem jest Zator, do którego każdego roku wpadają miłośnicy mocnych wrażeń – to właśnie tu zlokalizowana jest Energylandia, czyli ogromny park rozrywki. Tutaj znajdziemy zdecydowanie tańsze i przyjaźniejsze noclegi – Western Camp Resort to miejsce utrzymane w klimacie Dzikiego Zachodu, w niedalekiej odległości od Energylandii. Pobyt tu pozwala skorzystać z pełni atrakcji, jakie oferuje Małopolska i nie przepłacać. Jednocześnie resort zapewnia mnóstwo wrażeń, chociażby takich jak nietypowe miejsca do spania w Wozach Kowbojskich, Indiańskich Tipi, Houseboatach czy Domkach Szeryfa. Uwaga! Jesienią czeka tu na nas specjalna promocja – nocleg ze śniadaniem w wozie lub tipi dla dzieci do 12 r.ż. gratis!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here